czwartek, 3 marca 2016

#Carole Matthews - Cukiernia w ogrodzie

~ Moje życie stało się tak banalne, tak monotonne. Nieustanne zaspokajanie zachcianek mamy, pocieszanie Edie, dogadzanie Anthony`emu, prowadzenie cukierni wypełniają mi czas tak ściśle, że zapominam o sobie, o swoich pragnieniach. Dopiero dziś uświadomiłam sobie, że straciłam z oczu siebie, swoje sny i marzenia.


   To moje drugie spotkanie z Panią Matthews. Zauważyłam, że pisarka uwielbia pisać przygody o różnych bohaterkach i zaznaczać w nich wyraźnie miłość do słodyczy. Po książce "Święta miłośniczek czekolady" w której było dużo czekolady narobiła mi ochotę na te wszystkie pyszności. W tej opowieści było bardzo podobnie.

  Główna bohaterka Fay, pomimo czterdziestoletniego wieku i wielkiej opiekuńczości względem matki, która była momentami aż męcząca, nie irytowała mnie tak bardzo. Z czasem nawet mogę stwierdzić, że ją polubiłam i zżyłam się z tym wszystkim co przeżywała. Fay i jej pomocnica - Lija były genialne i długo zostaną w mojej pamięci.

   Jedynym minusem i kwestią do której mogę się 'przyczepić' jest to, iż Carole Matthews uwielbia maksymalnie rozciągać fabułę. Wszystko dzieje się bardzo wolnym tempem. Opisy i sytuacje są strasznie rozbudowane i pomimo ciekawej akcji, czasem miałam ochotę przyspieszyć czas, żeby szybciej przewijały się wszystkie rzeczy.

   Książką porusza istotną kwestię. Bowiem główna bohaterka zmaga się z trudnymi problemami. Jej matka, pomimo tego, iż jest zdrowa - od kilku lat nie wstaje z łóżka. Młodsza siostra mieszkająca w Nowym Jorku, ciągle stwarza problemy i żąda pożyczek. W małżeństwie Fay również się nie przelewa. Dopiero gdy spotyka młodego Dannego, dostrzega, że jej życie jest zbyt nudne i dodatkowo monotonne. Naszą bohaterkę czekają ciężkie wybory, które niestety nie będą łatwe.

   Całość spisała się bardzo dobrze. Lekka, przyjemna, kobieca i relaksująca powieść, po którą warto sięgnąć i przeczytać ją w dwa wieczory. Pomimo rozciągniętej fabuły bohaterowie zostali świetnie przedstawieni, a sama autorka: Carole Matthews ma świetny i oryginalny styl. To druga książka tej pisarki z którą miałam okazję się zapoznać i jestem pod wrażeniem. 

★★★☆☆

~ Najprawdopodobniej jestem najbardziej niezawodną i rzetelną osobą na świecie. 
Czasem wydaje mi się, że to wcale nie jest takie dobre. 


Dziękuję Wydawnictwu HarperCollins za egzemplarz do recenzji! :)

28 komentarzy:

  1. Książka nie w moim guście, ale wiem, komu mogę ją polecić. ;)
    http://bluszczowe-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to świetnie! Mam nadzieję, że tej osobie się spodoba :D

      Usuń
  2. Trzeba przyznać , że okładka wygląda rewelacyjnie. Co do samej powieści. .. będę musiała sie jeszcze zastanowić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka jest rewelacyjna, uwielbiam ją! :)

      Usuń
  3. To nie moje klimaty. Tym razem sobie odpuszczę:)
    http://www.lekturia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszędzie recenzje tej ksiazki, które mnie do niej zachęcają coraz bardziej. Czuje się otoczona. Co ja mam zrobić? Kupić!
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie moje klimaty, ale polecę mamie, bo lubi takie historie. :)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeny ta okładka *_* Piękna i kusząca, jednak skoro twierdzisz, że potem przychodzi ci ochota na słodycze to nie wiem czy to książka dla mnie :D (jestem na diecie) :P
    A tak na serio to chętnie przeczytam w jakiś nudny wieczór :3
    Pozdrawiam :D
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja słodyczy nie jem, ale przez tą książkę mam wielką ochotę. Autorka zbyt mocno mnie przekonuje :D Buziaki! :*

      Usuń
  7. nie czytałam, ale koniecznie muszę przeczytać. ;)
    http://nacpana-ksiazkami.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  8. Spotkałam się już gdzieś z tym tytułem, ale nie wiem gdzie dokładnie xD jedno wiem na pewno, nie jestem to książka dla mnie... bohaterka jest dużo starsza, co ni sprzyja czytaniu w moim przypadku. Akcja może o jest zachęcająca, ale poleciłabym hat bardziej mojej mamie, niż wzięła się za nią sama :)

    zaczarowana-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślałam, że przez wiek bohaterki książka mi nie przypadnie do gustu, ale potem stwierdziłam, że wiek jednak nie stanowi żadnego problemu :D

      Usuń
  9. Widziałam tę książkę w zapowiedziach, ale nie wzbudziła mojego zainteresowania.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta okładka... Aż ślinka cieknie :) Ogólnie czytałam już o tej książce w zapowiedziach wydawnictwa i stwierdziłam wtedy, że to pewnie fajna, kobieca powieść, która może nic do życia nie wnosi, ale stanowi świetną rozrywkę i rozluźnienie. Na to się zresztą właśnie zapowiada, sądząc po Twojej recenzji :) Chętnie przeczytam, lubię takie lektury, szczególnie w wakacje, więc może się za nią rozejrzę, gdy będzie bliżej lata.
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka jest dokładnie taka jak ją opisałaś, nie wnosi nic do życia, ale jest lekka i przyjemna w czytaniu! Gorąco polecam :)
      Buziaki!

      Usuń
  11. Mimo, że książka jest lekka i przyjemna, to chyba nie do końca w moim klimacie. Na razie ją sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dalej nie mogę uwierzyć, że to nie jest książka kucharska! Patrząc na nią widzę właśnie zbiór przepysznych przepisów, a nie powieść - ta okładka (śliczna *-*) i tytuł :D
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
  13. Może być ciekawie.
    Okładka jest taka ,,smakowita", a tytuł niezmiennie zapada w pamięć!
    Trzeba po to sięgnąć jak najszybciej!
    Pozdrawiam,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta książka atakuje mnie ze wszystkich stron - szczególnie na wystawach! :D
    No ale przynajmniej jest tego warta ;)

    OdpowiedzUsuń