piątek, 11 listopada 2016

#Nina Reichter - Ostatnia spowiedź. Tom III

[...] choćbyśmy przeklinali los, nie oszczędzili żadnych bogów; nie wiem jak bardzo chcieli zamknąć wrota życia; cierpieli tak mocno, by zatracić siebie... Przecież nie wiemy, co jeszcze przed nami.


   Ostatnia część bestsellerowej trylogii Niny Reichter, była najlepsza pod każdym względem. Nie będę rozwodziła się nad fabułą, ponieważ są osoby, które jeszcze nie miały okazji zapoznać się z tymi książkami, a ja tym bardziej nie chce im psuć tej niespodzianki w postaci jakichkolwiek spoilerów. Każda z poszczególnych części zaczyna się dokładnie w tym samym momencie, w którym zakończył się poprzedni tom.

   Główna bohaterka przechodzi sporą metamorfozę. Nie jest już tak irytującą osobą jaką była w poprzednich częściach, a wręcz nareszcie mogłam zrozumieć jej decyzje i sposób myślenia. Ally zmądrzała przez ten czas i stała się pewną siebie, silną kobietą. III część pokazuje jej każdy stan emocjonalny, ponieważ wydarzyło się zbyt wiele rzeczy.

   Nigdy nie miałam problemu z wyborem, którego z braci bardziej lubię. Zawsze to był Tom, chociaż do Bradina również miałam sporą sympatię. Są to genialni bohaterowie, których łączy sarkazm, wybuchowość, impulsywność, jak i ta sama kobieta, którą kochają. Mimo, że przez całą trylogię zostaje pokazany nam trójkąt miłosny, nie był on w żaden sposób irytujący.

   Wspomniany wyżej trójkąt miłosny (pierwszy raz w mojej czytelniczej karierze) nie był drażniący, ponieważ autorka stworzyła wszystko zupełnie naturalnie i tak bardzo prawdopodobnie, że aż trudno w to uwierzyć. Tom nie narzucał się, a wręcz chciał dać swojemu bratu i Ally wolną rękę. Cierpiał, ale dawał radę. Niesamowicie podoba mi się jego osobowość i jestem pewna, że zostanie na długo moim ulubionym bohaterem literackim.

   Od połowy książki nie wiedziałam co się dzieje. Wszystko sprowadziło się do momentu, kiedy czułam się zdezorientowana i moje czytelnicze serce zaczęło wręcz galopować. Bałam się tego co może się wydarzyć i przeżywałam każdą stronę, nie jestem w stanie stwierdzić jak bardzo. Przeszłam lekki kataklizm, który chyba długo nie wyjdzie z mojej głowy.

   Przez wszystkie części podziwiałam styl autorki, która w niezwykły sposób potrafi tworzyć wszelkie opisy i dialogi, pełne emocji, od których nie sposób się nie wzruszyć. Jestem absolutnie oczarowana jej pomysłem i tym jak potrafiła wszystko obrócić o 180 stopni. Nie zdawałam sobie sprawy, że wszystko może się tak zmienić. To jest ogromny plus tej powieści.

   Nie obyło się u mnie bez wzruszenia i potoku łez. Moje serce jest rozbite i nie jestem pewna, czy kiedykolwiek myśląc o tej trylogii będę w stanie je skleić. Nie umiem wyrazić to żadnymi słowami, jak bardzo warto przebrnąć przez dwa pierwsze tomy, aby w trzecim zostać totalnie zaskoczonym i pokochać tą powieść. Było warto.

   Końcowa, a zarazem tytułowa 'ostatnia spowiedź' bohaterów była dla mnie wybuchem emocjonalnym, aż do ostatniej strony, ponieważ właśnie tam ma miejsce ta wypowiedź. Moje serce do tej pory nie wróciło do normalnego rytmu, a ja czuję się jakby cała siła ze mnie wyparowała. To co zrobiła Nina Reichter było cudowne i piękne, ale również niesamowicie smutne i bolesne. Po przeczytaniu końcowej części nie jestem w stanie przestać o niej myśleć.

   Jestem przekonana, że cała historia zostanie na długo w mojej pamięci. Fabuła potoczyła się w takim kierunku, że z ręką na sercu mogę powiedzieć, że nie tego się spodziewałam. Obstawiałam całkowicie inne rzeczy, a zakończenie? Zakończenie niszczy serce, ale nie jestem pewna czy pozytywnie czy negatywnie. To właśnie robi ta książka z człowiekiem.

★★★★☆

~ Pytasz mnie, jak stworzyć miłość tak piękną i niedoścignioną, by echa jej słów odbijały się po stokroć, ożywając w umysłach raz po raz od nowa. Pytasz, jak dobierać zdania, by dźwięki melodii nigdy nie ustały, a gwarny szum braw był tak samo wyraźny jak krople kapiących łez, które słyszałeś tylko w swojej głowie. Pytasz mnie, nie dostrzegając, że setki zdań i tysiące słów kiedyś obrócą się w nicość, pozostawiając po sobie jedynie blady ślad istnienia. To nie finezja słów i kolejność zdań będzie tym, co zapamięta- łeś. To jedynie zarys obrazu sprzed Twoich oczu stworzy wspomnienie, którego nigdy nie stracisz.

-

Książka należy do trylogii "Ostatnia spowiedź":
Ostatnia spowiedź. Tom 1 | Ostatnia spowiedź. Tom 2 | Ostatnia spowiedź. Tom 3


Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Novae Res! :)

48 komentarzy:

  1. Hmm.. dobry romans mówisz, dawno nie czytałam. A opis strasznie mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to coś więcej niż romans. Ale nie jestem w stanie określić co, bo jestem świeżo po lekturze, która totalnie mnie rozwaliła.

      Usuń
  2. Całą trylogię uwielbiam, ale trzeci tom zdecydowanie skradł moje serce <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana - zmień sobie stopnie przy obrocie. 360 to powrót do punktu wyjścia, a tutaj mamy do czynienia z połową tej liczby. ;)
    Co ja mogę powiedzieć o tym tomie? Cóż... zapewne podobał mi się bardziej od drugiego (gdzie zachowanie głównej bohaterki i jej partnera irytowały mnie na każdym kroku) i naprawdę wywołał u mnie zmienne emocje: raz cieszyłam się jak głupi do sera, by następnie zagryzać palce ze zdenerwowania, by prawie na samym końcu wyć jak opętana. Nina Reichter wykonała kawał dobrej roboty. Zaskoczyła mnie niemiłosiernie. Mam nadzieję, że jej plany autorskie się powiodą i będzie mi dane poznać kolejne jej dzieła. :)
    Pozdrawiam!
    #Ivy z Bluszczowych Recenzji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za poprawkę, pisałam to tak szybko i jeszcze (w trakcie emocji), że nie zauważyłam :)
      Mam bardzo podobne odczucia, oprócz tego, że zachowanie Ally według mnie poprawiło się w tym tomie, ale fakt - zdarzały się momenty kiedy Ally i jej partner potrafili zdenerwować.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. O rany, to już trzecia część :D Książka musi być na prawdę fajna :) W ogóle, nie zwróciłam na to wcześniej uwagi, ale fajnie podpisujesz zdjęcia, super pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetna! Mogę ją wychwalać pod niebiosa :D
      Ooo dziękuję. To miłe. Cieszę się, że Ci się podoba :)

      Usuń
  5. Ani autor, ani seria... kurczę, jak ja to zrobiłam? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, więc trzeba to zmienić! :D

      Usuń
  6. Czuję, że także mogę się zakochać w tej serii. :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszam do nas 😍
    Świat oczami dwóch pokoleń

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz już co sądzę o tej trylogii ;) Styl pisania autorki bardzo mi się podobał. Natomiast Ally była niesamowicie irytująca... I wolę Bradina, bo przed oczami mam chyba jego pierwowzór ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, pisałaś, dlatego szanuję i rozumiem Twoją opinię! :) Ja zdecydowanie jestem za Tomem.

      Usuń
  8. Zachęciłaś mnie naprawdę skutecznie.
    Mam zamiar sięgnąć po tę serię i czuję, że się nie zawiodę.
    Pozdrawiam serdecznie!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Cała trylogia znajduje się w moich planach na grudzień, a czy uda mi się ją przeczytać, to się okaże. Jestem szalenie ciekawa, co też autorka pokazała nam w tych książkach, no i teraz oczywiście nie mogę się doczekać zakończenia 3 tomu, bo uwielbiam bomby emocjonalne!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem przekonana, że 3 tom spowoduje u Ciebie lekki zawał serca - oczywiście pozytywnie. Ostatnia część jest idealna! :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Kurczę, nie znam tej trylogii. Bardzo mnie zaciekawiłaś, może po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedna z moich ulubionych trylogii aczkolwiek koniec jest okropny! Nigdy nie wybaczę tego autorce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się ogromnie podobał. Skończyło się tak jak chciałam <3

      Usuń
  12. Coś z mojego typu mm wydaję się być interesująca;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie niestety ta seria nie zainteresowała. ;/ Ale cieszę się, że Tobie się podobała i wzbudziła tyle emocji. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo chętnie zapoznam się z tą serią :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. A nie mówiłam, że trzeci tom jest najlepszy i szokujący :D Ja nie mogłam uwierzyć w to, że akcja biegnie w takim, a nie innym kierunku. Książka totalnie mnie zaskoczyła. Wspominam ją jednak najlepiej z wszystkich trzech :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja! Podpisuję się pod Twoimi słowami! :D To był dla mnie ogromny szok, ale bardzo się cieszę, że tak się stało, chociaż dalej czuję też smutek na przemian z radością :)

      Usuń
  16. jak czas znajdę to zagłębię i odpłynę w tej trylogi:)

    OdpowiedzUsuń
  17. To chyba nie dla mnie... Nie moje klimaty czytelnicze i jakoś mnie opis nie powala, ale cieszę się, że tobie się tak podobala :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta seria to zdecydowanie nie dla mnie. ;/

    OdpowiedzUsuń
  19. Teraz widzę, że koniecznie muszę się zabrać za tę trylogię, tyle dobrej czytelniczej przygody czeka. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niestety nie czytałam poprzednich dwóch tomów. Raczej odpuszczę sobie tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  21. Twórczość autorki dopiero przede mną. Mam nadzieję, że kiedyś i dla niej znajdę czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wydaje mi się, że seria jest raczej nie dla mnie. Ale fajnie, że na Tobie zrobiła duże wrażenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie, wielkie wrażenie. No szkoda, ale mimo wszystko bardzo polecam tą trylogię :)

      Usuń
  23. Niestety zatrzymałam się na drugim tomie, ale kiedyś zamierzam to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby - bo trzeci tom wynagradza wszystko. Jest ŚWIETNY! :)

      Usuń
  24. Chyba muszę nadrobić tą trylogię, choć nie lubię jak w książkach występują trójkąty miłosne.
    Pozostaje mi tylko zaryzykować.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie lubię, ale tutaj akurat mi on nie przeszkadzał :)

      Usuń