sobota, 27 maja 2017

#Rebecca Stead - Kłamca i szpieg

~ Zaczynam się nad tym zastanawiać. Gdyby tak zebrać wszystkie łzy wypłakane przez ludzi jednego dnia i umieścić je w pojemniku, jak duży musiałby być pojemnik? Czy można by zapełnić wieżę ciśnień? Trzy wieże? To jedna z tych niewiadomych. Musi być jakaś odpowiedź, lecz nigdy jej nie poznamy.


   Georges wprowadza się do bloku na Brooklynie i poznaje Safera - odludka, wielbiciela kawy i jak się okazuje.. szpiega. Chłopak dobrze czuje się w towarzystwie dosyć specyficznej rodziny Safera. Zapomina przy nich o kłopotach: że tata stracił pracę, mama zaczęła brać dodatkowe dyżury w szpitalu i że w szkole jest prześladowany przez dwóch chłopaków. Razem z nowo poznanym przyjacielem, biorą udział w misji szpiegowskiej. Ich zadaniem jest tropienie tajemniczego Iksa.

   Książka wbrew pozorom nie jest taka łatwa i prosta, chociaż na pierwszy rzut oka może się taka wydawać. Jest głównie skierowana do młodszych odbiorców, ale zawiera w sobie dużo ważnych wartości, które nadają jej wyrazistego klimatu. To moje drugie spotkanie z twórczością Rebeccy Stead i ta pozycja spodobała mi się bardziej niż jej poprzednia, wydana w Polsce książka - Całkiem obcy człowiek.

   Główny bohater, dwunastoletni Georges jest zagubionym i zamkniętym w sobie chłopcem. Prześladowców stara się ignorować i tłumi w sobie większość emocji. W domu udaje, że tak naprawdę wszystko jest w porządku i nie dociera do niego fakt, że wcale nie jest tak kolorowo. Dopiero spotkanie Safera i misja szpiegowska odmienia go w pewien sposób. Co do tego drugiego bohatera - nie wiedziałam co sądzić o jego postaci przez większość książki, ale im dalej brnęłam w fabułę, tym wraz z późniejszymi wydarzeniami doszłam do wniosku, że to całkiem ciekawy chłopak, który więcej ukrywa niż mówi.

   Śledztwo które prowadzą główni bohaterowie jest interesujące i ciężko się domyślić o co w tym wszystkim może chodzić. Gdy już dochodzi do kulminacyjnego momentu.. no cóż, ja nie byłam zaskoczona samym obrotem sprawy, jeśli chodzi o ten wątek, ale zdecydowanie coś innego mnie zdziwiło. Sytuacja z mamą Georgesa przybrała taki obrót spraw, że musiałam kilka razy wracać do tego fragmentu, ponieważ nie wierzyłam własnym oczom co tam przeczytałam i jak to w ogóle możliwe.

   Autorka świetnie wczuła się tworząc historię o dwunastoletnim chłopcu. Naprawdę wyszło jej to genialnie. Te wszystkie dialogi były tak autentyczne, a bohaterowie tak wykreowani, że spokojnie można byłoby ich porównać do większość osób z życia rzeczywistego. Książka jest napisana prostym, a zarazem wyjątkowym i wciągającym językiem, że nie sposób się od niej oderwać. Króciutka, posiadająca tylko 192 strony, ale mówię Wam - jest szczególna i nadzwyczajna.

   Bohaterów tej powieści można pokochać. Siostra Safera - Candy, dziesięciolatka mówiąca wszystko co myśli, nie owijająca w bawełnę i posiadająca ogromną ilość energii, którą zaraziła mnie w trakcie lektury. Bob - kolega ze szkoły Georgesa, który pisze słowa tak jak słyszy, nie zważając na ortografię. Momentami gdy czytałam jego wypowiedzi z błędami, myślałam, że wybuchnę śmiechem. Czasami humorystyczna, niekiedy tajemnicza, mająca w sobie ukryty przekaz lektura, sprawiła, że skończyłam ją w kilka krótkich godzin z wielkim uśmiechem na twarzy.

   Jak już wspomniałam wyżej: Kłamca i szpieg to książka w głównej mierze przeznaczona dla młodszych czytelników, ale uważam, że każdy będzie się przy niej dobrze bawił. Pokazuje ogromną siłę przyjaźni, a dodatkowo zmianę, która zachodzi w głównym bohaterze, który na początku historii jest typową „szarą myszką”. Lektura ogromnie przypadła mi do gustu i myślę, że gdybym była młodsza o chociażby kilka lat, spodobałaby mi się o wiele, wiele bardziej.

★★★☆☆

~ A potem myślę o tych wszystkich kropkach, którymi Seurat namalował obraz. O tym, że kiedy się od niego odsuwasz, widzisz ludzi, zieloną trawę i tę słodką małpkę na smyczy, ale kiedy się przybliżysz, małpka jakby się rozpływa. Jest tak, jak mówi mama: życie to milion różnych kropek, które składają się na wielki obraz. I może ten obraz jest niezwykły i piękny, ale kiedy stoisz z twarzą rozpłaszczoną na zbiorze czarnych kropek, to tego nie widzisz.

51 komentarzy:

  1. Książka już na mojej półce i dzisiaj zamierzam się za nią zabrać :) Mam nadzieję, że spodoba mi się tak samo jak Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę Ci przyjemnej lektury! :)

      Usuń
  2. Dobrze, że powstają książki dla młodszych odbiorców, które niosą ze sobą jakieś wartości. Wydaje mi się, że książka zdecydowanie bardzie by mnie sobą zainteresowała kilka lat temu. Teraz nie bardzo mi się chce takich pozycji...

    Pozdrawiam, Oktawia
    Babskie Czytanki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, troszkę się nie dziwię. Mimo wszystko mi się spodobała.. miała ten swój "klimacik" :) pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  3. Nienawidzę historii, gdzie bohater zaczyna od bycia szarą myszką, a potem się zmienia. Brrrr, za dużo już takich książek przeczytałam.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, to wszystko zależy od gustu, bo ja lubię takie historie :)

      Usuń
  4. Wydaje się naprawdę ciekawą książką, ale sądzę, że nie spodobałaby mi się. Kiedyś na pewno bym ją przeczytała, ale teraz... jakoś nie ciągnie mnie do takich powieści.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Może kiedyś jak przyjdzie Ci na nią ochota, to przeczytasz :)

      Usuń
  5. Fajna powieść, taka lekka i przyjemna ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że nie jestem młodsza, pewnie wtedy też ta książka by mi się bardzo podobała :) Ale nie mówię nie, chętnie bym się z nią zapoznała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uważam, że gdybym była młodsza to książka spodobałaby mi się o wiele bardziej :)

      Usuń
  7. Często sięgam po książki dla młodszych czytelników, nie ograniczam się takim przydziałem wiekowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również się nie ograniczam, bo po co? Można przeczytać tak wartościowe pozycje :)

      Usuń
  8. Nie miałam z nią do czynienia ;)
    Pomarzyć dobra rzecz :)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zastanawiałam się nad zakupem tej książki, jednak nie doszło do skutku :) Mam zajawkę na młodzieżówki ostatnio, ale to chyba nie jest lektura dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z młodzieżówek masz tyle do wyboru hoho :D

      Usuń
  10. Brzmi nawet ciekawie, zainteresowałaś mnie ta małą Candy, ale jednak książka nie dla mnie, więc raczej się nie skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Młodzieżówek do przeczytania mam na razie pod dostatkiem, więc nie będę na razie się za kolejną brała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie również stos rośnie i rośnie :)

      Usuń
  12. Zastanowię się jeszcze, choć szczerze powiedziawszy chyba polecę tę książkę mojej nastoletniej bratanicy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jej się spodoba! :)

      Usuń
  13. Pewne książki najlepiej się czyta w konkretnym wieku. Mimo wszystko jeśli będę miała okazję z chęcią przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak.. ale ja mimo, że już nastolatką nie jestem to i tak uważam, że jest dobra w każdym wieku :)

      Usuń
  14. Chyba sama sobie jej nie kupię, ale może kiedyś na jakieś święta lub przy innej okazji się w nią zaopatrzę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może znajdziesz w bibliotece, kto wie :D

      Usuń
  15. w takim razie to ja nie wiem czy by mi się spodobała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko powiedzieć, to na pewno powieść nie dla każdego :)

      Usuń
  16. Myślę, że to dobra książka na odstresowanie się po ciężkim dniu i jak będę taki miała to może po nią sięgnę! Czuję, że może mi się spodobać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest taka króciutka, że pochłonęłabyś ją w godzinkę.. serio :D

      Usuń
  17. Chętnie podsunę tytuł mojej młodzieży, książka powinna ich zainteresować. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  18. Skoro taka krótka to chyba się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Króciutka, szybciutka, raz dwa i po lekturze :D

      Usuń
  19. Z chęcią sięgnę po to "maleństwo" :)

    OdpowiedzUsuń
  20. chyba za stara jestem dla takiej lektury:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Widzę, że książka świetna, zatem prezent na dzień dziecka mam już z głowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genialny pomysł z kupieniem jej na dzień dziecka. Nawet o tym nie pomyślałam, a uważam, że nada się perfekcyjnie :)

      Usuń
  22. Ja na pewno przeczytam. Przyda się mieć w zanadrzu kilka ciekawych tytułów, które można podsunąć dzieciom :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytałam jedną książkę tej autorki i miło wspominam, mimo że była dla młodzieży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również. Czytałam już dwie i dobrze się przy nich bawiłam :)

      Usuń
  24. Bratu powinna się spodobać, mi zaś niekoniecznie. ;/

    OdpowiedzUsuń