czwartek, 5 stycznia 2017

#Nicholas Sparks - Ostatnia piosenka

~ Życie, uświadomił sobie, bardzo przypomina piosenkę.
Na początku jest tajemnica, na końcu - potwierdzenie, ale to w środku kryją się wszystkie emocje, dla których cała sprawa staje się warta zachodu.


   Ronnie, zbuntowana siedemnastolatka, zostaje zmuszona do spędzenia wakacji w domu ojca, w nadmorskim miasteczku w Karolinie Północnej. Nastolatka nadal czuje żal do taty po tym, jak trzy lata wcześniej opuścił rodzinę. Czy to będą najgorsze wakacje w jej życiu? A może chłopak, którego pozna, odmieni jej życie na zawsze?

   Wraz w biegiem wydarzeń, historia wprowadza nas w bardzo optymistyczny nastrój. Mamy wrażenie, że wszystko potoczy się jak najlepiej, mimo ciągłych problemów, które notorycznie spotykają głównych bohaterów. Jednak jak to u Nicholasa Sparksa bywa, musi wydarzyć się coś kluczowego, zmieniającego wszystko i doprowadzającego nas do wzruszenia.

   Ten autor już niejednokrotnie złamał moje serce, ale nigdy w ten sposób. W tej książce pokazał mądre przesłanie, które nadaje się idealnie dla każdego z nas. Pokazuje, jak ważne w życiu jest docenianie życia, wybaczanie i korzystanie z każdej chwili, która może być ulotna i która nigdy się nie powtórzy.

   Relacja rodzinna jest głównym, poruszanym wątkiem w tej powieści. Została przedstawiona w bardzo autentyczny i prawdopodobny sposób. Czytając tą pozycje mamy wrażenie, że żyjemy życiem tych bohaterów i jesteśmy tam pośród tych wszystkich wydarzeń. Oprócz tego, na tle głównego tematu pojawia się romans, między Ronnie a Willem.

   Podobał mi się kontakt i więź głównych bohaterów. Uczucie, które pojawiło się między dwójką nastolatków, zostało pokazane bardzo realnie. Ku mojemu zdziwieniu, nie zostali oni wykreowani na idealną parę, o świetnych charakterach. Sparks mocno podkreślał ich wady, które często spotykałam na kartach książki. Dzięki temu, iż każdy rozdział był przedstawiony z perspektywy innej osoby - poznaliśmy i przywiązaliśmy się bliżej do bohaterów. 

   Postać ojca Ronnie jest również warta uwagi. Na jego przykładzie możemy zobaczyć, jak bardzo pozory mylą drugie wyobrażenie o człowieku, Gdy nie pozna się danej osoby samemu, tak naprawdę nie powinniśmy ją oceniać. Tata głównej bohaterki, Ronnie, Will i wiele innych postaci - toczyli ze sobą wewnętrzną walkę, która nie była łatwa.

   Nieprawdopodobne jest to, jak idealnie i brutalnie zostały zestawione ze sobą fakty pod sam koniec. Zakończenie łamie serce, jestem pewna, że każdej osobie. Z ręką na sercu uważam, że nie da się zapomnieć o tej książce. Zostanie ona w naszych sercach na długi czas. 

   Akcja powieści rozgrywa się stopniowo: ciekawi z każdym rozdziałem coraz bardziej. Zdarzenia pokazane w tej lekturze są z pewnością niebanalne i dające do myślenia. Uwielbiam styl pisania Nicholasa Sparksa, który jest genialnym pisarzem. Od tej książki nie dało się oderwać.

   "Ostatnia piosenka" to świetna pozycja, pełna emocji i łez. Mądra książka, która sprawi, że spojrzymy na relacje rodzinne zupełnie inaczej, zanurzymy się w historię i dostrzeżemy w niej prawdę i życie codzienne. Niedawno przeczytałam ją drugi raz i podobała mi się jeszcze bardziej, niż za pierwszym razem. Fani autora nie będą zawiedzeni.

★★★★★

~ Trzeba coś kochać, żeby to znienawidzić.

56 komentarzy:

  1. Czytałam ją dawniej, pamiętam bardzo mi się podobała i także skradła moje serce, o wiele bardziej niż film, chociaż on też mi się podobał. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam tej książki autora. Może historia tych dwojga i relacje rodzinne z ojcem by mnie wciągnęły:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kompletnie nie ciągnie mnie do powieści Sparksa, choć czytałam o nich sporo dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są to książki w guście każdego, więc rozumiem :)

      Usuń
  4. Mam książkę ale jeszcze nie czytałam - troche bardziej mnie zmotywowałaś :) film widziałam, dobry

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam film i wydawał mi się... taki zwyczajny. Po Sparksa KIEDYŚ sięgnę, by go poznać, aczkolwiek to nie mój typ literatury.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. To pierwsza książka tego autora, którą przeczytałam i bardzo mi się ona podobała. Film również bardzo lubię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Również bardzo podobała mi się ta książka. Wzruszająca i zabawna. Genialnie poprowadzone relacje między bohaterami :)
    MÓJ BLOG - zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  8. Mała ciekawostka – widziałam niemal wszystkie filmy nakręcone na podstawie powieści Sparksa, zostały mi chyba tylko trzy, ale do tej pory nie przeczytałam żadnej jego książki ;) Zupełnie mnie do nich nie ciągnie, bo choć są idealnymi filmowymi produkcjami z typowym dla tego autora schematami, to wydaje mi się, że w postaci książkowej nie sprawdzają się tak dobrze. Ostatnia piosenka była w porządku, ale daleko jej było do moich ulubieńców :/

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widziałam również kilka filmów dawno temu, ale stwierdziłam, że warto zapoznać się z każdą książką przed ekranizacją, więc dałam mu szanse i się nie zawiodłam :) Może kiedyś będziesz miała ochotę poznać jego twórczość, wtedy z całego serca polecam!

      Usuń
  9. Uwielbiam film i książkę. Za każdym razem gdy czytam lub oglądam tę historię, to płaczę jak bóbr.

    OdpowiedzUsuń
  10. To jest jedna z moich ulubionych książek <3 Film tak mi sie nie spodobał jak właśnie książka :D
    Uwielbiam książki, dlatego obserwuję :D
    http://wishylss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam z planach przeczytać wszystko co Sparks napisał, ale na ten moment to moja ulubiona książka tego autora :D

      Usuń
  11. Jedna z lepszych książek Sparksa, bez dwóch zdań. Ryczałam jak głupia, tak mnie wzruszyły sytuacje w niej zawarte. Dobrze będę ją wspominać i wszystkim polecać :)
    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam do siebie na recenzję książki "Krwary orzeł".
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
  12. Oglądałam film, ale książkę muszę dopiero przeczytać :) Mam nadzieję,że w końcu mi się uda :)
    5 Seconds of Summer <3!
    Pozdrawiam :) Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  13. Oglądałam tylko film, ale koleżanki ze studiów czytały książkę i mówią że lepsza ;D Kiedyś mam nadzieję się o tym dowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam wrażenie, że książka lepsza, chociaż film był dobry! Czytaj koniecznie :D

      Usuń
  14. słyszałam o tej pozycji ale jakoś na razie jaram się serię Rywalki więc odpuszczę owemu dziełu;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ją w swoich czytelniczych planach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zawsze chciałam coś przeczytać od tego autora, ale jakoś nigdy nie miałam okazji, muszę to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Do twórczości pisanej tego autora jakoś nie mnie ciągnie, ale oglądałam film i pamiętam, że wylałam na nim morze łez. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja za to nienawidzę Sparksa xD

    OdpowiedzUsuń
  19. Niewiele książek Sparksa uwielbiam, ale ta powieść jest po prostu niesamowita :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękna historia. Prawdziwy popis umiejętności Sparksa. Widziałam film i czytałam książkę. Szkoda, że mam ją w wersji kieszonkowej (bo za takimi nie przepadam) niemniej jednak jestem szczęśliwa, że mogłam ją poznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie lubię wersji kieszonkowych, o wiele lepiej czyta się zwykłe wersje :) Cieszę się, że podzielasz moje zdanie!

      Usuń
  21. Uwielbiam twórczość Sparksa, jak i filmy, które powstały na podstawie jego powieści. I chociaż pisze on troszkę na "jedno kopyto", to i tak warto sięgać po jego książki.
    Teraz czekam na nowy film, który ma niedługo wyjść "Wybór". A może już wyszedł? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Mimo, że na "jedno kopyto" to i tak jego książki mnie na maksa wzruszają :D Chyba już wyszedł!

      Usuń
  22. Nie czytałam żadnej książki Sparksa, jednak dużo z jego twórczości mam w planach. Mam nadzieję, że uda mi się z nimi zapoznać w 2017 roku. Ostatnia piosenka będzie pierwsza.
    Pozdrawiam,
    http://miedzy--stronami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. To moja ulubiona książka Sparksa! Całym sercem pokochałam postać ojca Ronnie; motyw ze światłem, o którym wspominał, że za każdym razem, gdy je dostrzegą, to będzie on, był cudowny i chyba właśnie najbardziej rozpłakałam się, kiedy na jego pogrzebie przez okno przedostał się promyk światła, symbolizjący tego człowieka. Poza tym bardzo dobra recenzja! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był cudowny moment, potwierdzam - również wylałam na nim mnóstwo łez :) Dziękuję!

      Usuń
  24. Aż wstyd przyznać, ale ja nie czytałam żadnej książki Sparksa. Filmów oglądałam sporo ten akurat tak średnio przypadł mi do gustu, ale nie było źle może ksiazka zaciekawi mnie kiedyś bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest lepsza niż film, moim zdaniem przynajmniej :)

      Usuń
  25. ogladalm film i chcialabym ksiazke przeczytac :) wide ze obie plakalysm yxD pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jakoś dzieła Sparksa bardziej przemawiają do mnie w formie filmowej, co dość rzadko się zdarza... Nie ciągnie mnie też do tej książki...

    OdpowiedzUsuń
  27. Film obejrzałam ale książki nie czytałam i czas to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń