sobota, 10 grudnia 2016

#Estelle Maskame - Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię?

~ Największą różnica między twoim ojcem a Tylerem - odzywa się szeptem i na chwilę zawiesza głos - polega na tym, że twój ojciec nigdy nie wrócił - dodaje po chwili wahania.


   Minął rok odkąd Eden i Tyler widzieli się ostatni raz. W Nowym Jorku wiele między nimi się wydarzyło, ale ostatecznie sytuacja sprawiła, że jeden z bohaterów zniknął. Zamiast miłości, pojawił się gniew. Główna bohaterka sama musiała stawić czoła wściekłej rodzinie i Santa Monica. Została z nią tylko Rachael, jedyna przyjaciółka na której Eden może polegać.

   Przez dwa poprzednie tomy czekałam na to, aby główni bohaterowie wydorośleli i zaczęli zachowywać się jak rozważni, mądrzy ludzie - doczekałam się! Mimo tego, iż Eden dalej nie należy do bohaterek literackich, które będę dobrze wspominała, to postać Tylera wszystko nadrabia. Uwielbiam tego chłopaka i wszystko co sobą reprezentował.

   Relacja przybranego rodzeństwa, którzy z całego serca pragnęli zaakceptowania ze strony bliskich, została pokazana na wysokim poziomie. Pomimo tego, że ta dwójka tak naprawdę wcale nie jest ze sobą spokrewniona i tak ich miłość wydawała się zakazana. Najbardziej pragnęli oni zaakceptowania ze strony rodziny, z którą musieli się konfrontować.

   Estelle Maskame świetnie wykreowała postacie drugoplanowe, które w III części tej trylogii wnieśli wiele dobrego do historii. Pokazała nam smak prawdziwej przyjaźni, która przetrwa wszystko - każdą kłótnię i decyzję. Ci bohaterowie stanowią wzór do naśladowania. Coś czuję, że ogromnie będę tęskniła za Rachael, Emily, Snakiem i za innymi bliskimi Eden i Tylera.

   Akcja powieści (ku mojemu zdziwieniu) tym razem rozgrywa się w Portland. Przyznam, że już od pierwszej części ogromnie chciałam poznać to miasto, a dzięki temu, że fabuła potoczyła się tak, a nie inaczej, miałam tą możliwość. Nasza główna bohaterka wychowała się w tym miejscu i miała o nim niepochlebne zdanie, które zmienia, ze względu na okoliczności i inne podejście do życia.

   Nie spodziewałam się jednego, głównego zwrotu akcji. Nigdy bym nie przypuszczała, że autorka pójdzie w tą stronę i postanowi zaserwować nam takie zaskoczenie. Przyznam, że ostatecznie ta decyzja wniosła wiele wspaniałego do całej powieści, a tym bardziej do osobowości Tylera. Chłopak przez cały cykl książek przechodzi ogromną metamorfozę.

   Z racji tego, że w poprzednich dwóch częściach pojawiło się wiele nierozwiązanych i niejasnych sytuacji - ostatnia część wszystko wynagradza. Miałam wrażenie, że cała historia dzieje się wyjątkowo wolno, ale i tak wiele się w niej działo. Byłam zaskoczona, zdezorientowana, szczęśliwa, a czasami nawet zdenerwowana i niepewna tego co się wydarzy.

   Poznajemy sztukę wybaczania samemu sobie, jak i innym; chęć zmiany swojej osobowości na lepsze i ryzyko - wbrew wszystkiemu, nawet największej miłości. Całość łączy się w jedną, piękną i niezapomnianą opowieść. To nie tylko książka o nastoletniej i zakazanej miłości, ale również coś więcej: każdy znajdzie w niej własne przemyślenie, które wyniesie po przeczytaniu.

   Zakończenie "Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię?" jest przewidywalne i nie ma się co łudzić, że jest inaczej, ale to nie powinno nikogo zniechęcać do sięgnięcia po DIMILY. Historia Eden i Tylera jest piękna i warta spędzenia przy niej każdej minuty. Jestem przekonana, że cała trylogia będzie gościła w waszym sercu przez długi czas. Tego się nie zapomina.

★★★☆☆

~ Człowiek, który kiedyś był dla mnie całym światem, 
o czym przekonałam się dopiero wtedy, gdy odszedł i nigdy nie wrócił.

-

Książka należy do trylogii "DIMILY":
Czy wspominałam, że na Tobą tęsknię?


Za egzemplarz recenzencki dziękuję księgarni internetowej pantomasz.pl
Zachęcam do zakupu książki na:

83 komentarze:

  1. Mam mieszane uczucia co do tej serii, dlatego wciąż jeszcze po nią nie sięgnęłam. Niby wydaje się okay, taka lektura na spędzone w domu wieczory, ale może to ta przewidywalność mnie tak odstrasza? Chociaż jak tylko będę miała okazję, przeczytam i sama się przekonam, co i jak :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie, gdzie odbywa się KONKURS - do wygrania wybrana przez Ciebie jedna z dwóch książek! Gorąco zachęcam do wzięcia udziału :)
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety przewidywalność jest, ale to trylogia w której mimo tego konkretnego minusa i tak można się zakochać :)

      Usuń
  2. Jestem dopiero po lekturze drugiej części, więc ta jeszcze przede mną. Jestem jej ciekawa, zwłaszcza Tylera, bo również polubiłam go jako bohatera. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyler jest świetny! Ubóstwiam jego osobowość w III części :)

      Usuń
  3. Chyba najwyższy czas zabrać się za tę serię :)
    MÓJ BLOG - zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  4. Cała trylogia już za mną i bardzo pozytywnie ją wspominam, w szczególności ostatni tom przypadł mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  5. ehhh bohaterowie za którymi się tęskni...

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie muszę przeczytać ten ostatni tom! Pozostałe już dawno mam za sobą i co prawda nie jest to ambitna literatura, jednak bardzo rozluźniająca i można się przy niej zrelaksować.:) Uwielbiam takie pozycje. Pozdrawiam!
    Osobliwe Delirium

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak. Przy tych książkach można się rozluźnić i odpocząć. Są lekkie i swobodne w czytaniu :)

      Usuń
  7. O rany, nawet nie czytałam poprzednich części, może kiedyś nadrobię :) Fajne ma tytuły ta trylogia :D

    OdpowiedzUsuń
  8. O nie, nie, nie :P Mnie do tej trylogii zupełnie nie ciągnie :P Zbyt dużo miłości :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie by Ci się ta trylogia nie spodobała :D

      Usuń
  9. Trochę się waham co do tej serii. Z jednej strony chciałabym ją przeczytać, z drugiej - nie jest moim priorytetem. Myślę, że przewidywalny koniec nie przeszkadzałby mi zbyt mocno, więc prędzej czy później się za nią zabiorę. Jeszcze nie teraz, ale kiedyś na pewno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest jedna z tych ambitnych literatur, ale zgadzam się - jeśli będzie okazja, to koniecznie polecam do zapoznania się z DIMILY :)

      Usuń
  10. Bardzo lubię wszystkie książki w serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Obserwuję i zapraszam do mnie. Ja dopiero zaczynam przygodę z recenzowaniem. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na razie nie ciągnie mnie do tej serii, ale w przyszłości chciałabym ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja muszę w końcu się spiąć i znaleźć kilka chwil na poznanie tej serii, bo przyznam, że niesamowicie mnie intryguje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te tytuły i okładki tak przyciągają wzrok :)

      Usuń
  14. Seria mnie nie kusi, ale tytuły ma wyjątkowo fajne. No i fajnie, że mimo przewidywalności jednak była zapadającą w pamięć lekturą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tytuły są chwytliwe, a okładki zapadają w pamięć :D

      Usuń
  15. Kurczę, a mnie jakoś do tej serii zupełnie nie ciągnie. Jak czasami przewidywalność i takie młodzieżowe romanse mi nie przeszkadzają, tak przy niektórych tytułach aż za bardzo mnie to razi i tak mam jakoś z tą serią. Coś mnie od niej odpycha i nic na to nie poradzę. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zdarzają się takie pozycje. Szkoda, ponieważ mimo wszystko historia jest ciekawa :)

      Usuń
  16. seria nie dla choć popieram zdanie Dorotki o tych fajnych tytułach:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam na liście, kiedyś w końcu znajdę czas, aby się z nią zapoznać. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam całą serię i uważam, że jest to lekka, wciągająca seria, której warto poświęcić swój czas. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie.. zwłaszcza w dni kiedy ma się dużo obowiązków, ta trylogia świetnie rozluźnia :)

      Usuń
  19. Czytałam całą serie i mi się bardzo podobała, choć najlepiej będę wspominała pierwszą część

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mi najmniej podobała się pierwsza część, niestety..

      Usuń
  20. Mam tą serię na liscie do przeczytania. Pewnie w Nowym Roku dopiero ale co tam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przyznam, że to jedna z nielicznych książek w tym gatunku jakie pominęłam i co ciekawsze, niespecjalnie mnie do niej ciągnie...

    OdpowiedzUsuń
  22. Chciałabym sięgnąć po tę trylogię. Może w końcu się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie czytalam ani jednej z tych ksiazek, ale moze po nowym roku znajde troche czasu na przeczytanie.

    Pozdrawiam.

    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Słyszałam dość dużo o tej serii, ale jak na razie brak mi czasu :(
    Pozdrawiam serdecznie!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Czarująca jest ta seria ;) bardzo mi się spodobała - od okładki przez fabułę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. A dodatkowo - książki świetnie prezentują się na półce :D

      Usuń
  26. I tak mam ochotę sprawdzić o co chodzi z tą serią i sięgnę po pierwszy tom xd

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  27. Myślę, że zabiorę się za tę trylogię w okresie wakacyjnym, bo po okładkach, Santa Monica i Portland wnioskuję, że to będzie najodpowiedniejsza pora na tę serię.
    Już niejednokrotnie pisałam, że w okładkach jestem wręcz zakochana, więc liczę na to, że i treść tych książek będzie równie dobra.
    Widzę, że te książki mogą nam naprawdę dużo zaoferować, więc myślę, że znajdę w nich coś dla siebie.

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby tak było jak piszesz. Mam nadzieję, że trylogia spodoba Ci się tak jak mi. Nie jest z pewnością genialna, ale na pewno warta uwagi :)

      Usuń
  28. Ostatni tom jeszcze przede mną, całkiem niedawno skończyłam dwie części, pochłonęłam je. Jest coś w tych książkach, że nie można się oderwać. Mimo wszystko chętnie dowiem się co autorka nam zaserwowała w "Czy wspomniałam, że za Tobą tęsknie?" :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. Czytałam, faktycznie piękna książka. Pozdrawiam! ;)

    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Należałoby najpierw przeczytać wcześniejsze części aby móc sięgnąć po tą ;)
    Może kiedyś się pokuszę, narazie wolę nie ryzykować z seriami ;)
    Pozdrawiam
    Na planecie Małego Księcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam mnóstwo zaczętych, planuje skończyć wszystkie w tym roku :)

      Usuń
  31. Chcę poznać całą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Muszę wreszcie się za nie zabrać :) Moja lista książek do przeczytania ostatnio niebezpiecznie się wydłuża!

    OdpowiedzUsuń
  33. Dla mnie najlepsza była pierwsza część, ale całość była całkiem fajna chociaż z perspektywy czasu wydaje mi się, że jest mnóstwo lepszych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to u mnie na odwrót. Pierwszą źle wspominam :(

      Usuń
  34. To trylogia, która mnie od pewnego czasu kusi. Dobrze, że ostatni tom okazał się dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Zatrzymałam się na pierwszym tomie tej serii, więc pewnie jeszcze trochę czasu minie zanim sięgnę po ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Póki jest wielki szum wokół tej serii... jakoś nie mam ochoty jej czytać. Może kiedyś się nią zainteresuję, bo póki co widzę ją dosłownie wszędzie, co trochę mnie odpycha.

    OdpowiedzUsuń
  37. Często przewidywalność nie jest wcale taka zła :)
    Tej serii nie przeczytam, bo póki co gardzę romansami i obyczajówkami, zwłaszcza gdy to 2 w 1 xD
    Czy bohaterki zawsze muszą być nijakie i irytujące?
    Super sprawa, że przedstawiono Portland. Ostatnio bardzo zawiodłam się "Potomkami", akcja rozgrywała się w Europie, na Węgrzech i w Chorwacji, a o tych krajach nie było ani słówka...ani o kulturze, ani o tradycji...bez sensu.
    Pozdrawiam!
    https://kasi-recenzje-ksiazek.blogspot.com/2016/07/moja-biblioteczka-ile-do-tej-pory.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irytujące główne bohaterki to częsty przypadek występujący w książkach młodzieżowych :D

      Usuń
  38. Wiele różnych opinii słyszałam o tej serii, ale sama nie miałam okazji jeszcze przeczytać i szczerze mówiąc za specjalnie mnie do niej nie ciągnie. Na takie książki trzeba mieć odpowiedni nastrój;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Ja nie umiem się do nich przekonać "od tak" :)

      Usuń
  39. Ostatnio trzymałam tę książkę w dłoniach w Empiku, bo facet na okładce jest bardzo podobny do Dereka z serialu "Teen Wolf" (mam ostatnio świra na punkcie tego serialu). Historia wydaje się całkiem ciekawa, więc może kiedyś skuszę się na tę trylogię.

    Wesołych Świąt,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Twoja recenzja zachęca do sięgnięcia po trylogię, ale... nie, to nie moja tematyka. Miłość jest ok, ale w niewielkich dawkach, tylko jako dodatek w powieści, nie jako motyw przewodni. :p

    ksiazkowa-krolowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Twoją opinię, ja też czasem nie lubię przesadzać :)

      Usuń
  41. Zdecydowanie coś dla mnie! melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Przede mną cala trylogia, i coraz bardziej nabieram na nią ochotę. Niestety, przez obowiązki szkolne nie mam pojęcia kiedy będę mogła po nią sięgnąć. Pozdrawiam i zapraszam do mnie. Dopiero zaczynamBookwormscity

    OdpowiedzUsuń