sobota, 15 kwietnia 2017

#Sarah J. Maas - Korona w mroku

- Kiedy już wszystko sobie poukładasz, zapamiętaj, że nie miałoby to dla mnie żadnego znaczenia. Nigdy nie miało znaczenia. Wybrałabym ciebie. Zawsze wybiorę ciebie.


   Akcja książki rozpoczyna się po dwóch miesiącach od wydarzeń ze Szklanego tronu. Celaena rozpoczęła służbę jako Królewska Obrończyni i jak dotąd nie ma problemu ze swoimi zleceniami. Wykonuje to czego król zapragnie, a w zamian za to dostaje solidną zapłatę. Jednak nie wszystko jest takie, na jakie wygląda. Okazuję się bowiem, że dziewczyna nie jest lojalna wobec władcy i skrywa sekrety, które są dla niej ogromnym ciężarem - mogą ją zniszczyć, a gdy król dowiedziałby się co tak naprawdę robi jego Zabójczyni, kazałby ją powiesić.

   Nareszcie Celaena pokazała swoje oblicze. Bezlitosna, nieprzewidywalna i godna żądzy mordu: właśnie takie chodziły o niej plotki, a w drugim tomie serii możemy przekonać się, że tak jest naprawdę. W Szklanym tronie fabuła opierała się głównie na turnieju o Królewskiego Obrońcę, tak tutaj dostajemy sporą dawkę magii, która tak naprawdę nie powinna istnieć i intryg politycznych. Istnieje bowiem grupa osób, która chce obalić rządy władcy Adarlanu nie bez powodu, ponieważ to co robi król jest okrutne, bezwzględne i wręcz tragiczne.

   Co do magii, która nie powinna istnieć - no właśnie. W książce nastąpił niezwykły zwrot akcji, którego szczerze mówiąc się nie spodziewałam. Ma to związek z zakończeniem, ale jeśli ktoś uważnie śledził wszystkie wydarzenia, mógł sam wpaść na to co wymyśliła autorka. Było to genialne, ponieważ otwiera przed nami jeszcze więcej możliwość i aż się boję co się stanie w kolejnych częściach. Jestem wręcz zachwycona jak Sarah J. Maas potrafi zbesztać wszystkie uczucia czytelnika i zostawić go z mętlikiem w głowie.

   W książce kapitan Gwardii Królewskiej - Chaol Westfall odkrywa przed czytelnikami sekrety. Zostaje nam przybliżona jego historia rodzinna i dowiadujemy się jak naprawdę potoczył się jego los (co prawda nie tak dokładnie, ale ważne że coś, ponieważ uwielbiam jego postać). W tym tomie jest go więcej niż w pierwszej części. Na dodatek jego osoba i to co sobą reprezentuje zaczyna nabierać intensywności. Do połowy książki wszystko szło po mojej myśli, a uśmiech nie schodził mi z twarzy.. ale od drugiej połowy aż do końca, nie wiedziałam czy mam złamane serce czy co się stało.

   Autorka położyła duży nacisk na relację Chaola i Celaeny, co bardzo przypadło mi do gustu, zważywszy na to, że uwielbiam kapitana całym serduszkiem. Jego troska, opiekuńczość.. całość po prostu zwalała mnie z nóg, ponieważ to było tak kochane. Romans między nimi powstał tak realistycznie i prawdziwie, że ogromnie cieszyłam się, iż to wszystko potoczyło się po mojej myśli. Kibicowałam im od Szklanego tronu, ponieważ ich relacja od początku była bardzo niepewna, napięta i wręcz zastanawiająca, więc cieszę się, że ich przyjaźń przerodziła się w coś o wiele mocniejszego.

   Na dodatek sytuacja z Dorianem, Nehemią, wszystko związane w królem zapędziło mnie ma skraj wytrzymałości. Nie jestem w stanie stwierdzić jak się czuję po tej części, ponieważ wywołała ona wielki zamęt w mojej głowie, ale jestem przekonana, że książka jest dużo lepsza od jej poprzedniczki. Co najlepsze: akcja ani trochę nie zwalnia i jest bardziej żywsza. Wciąż dostajemy nowe zagadki, nowe rozwiązania, niepewność co dalej, tą świadomość że w każdej chwili ktoś znów może zginąć. Książka jest nieprzewidywalna a zakończenie bije na łopatki i zostawia czytelnika z wielkim pytajnikiem na twarzy, tak jak mnie.

   Celaena dostaje zlecenie w zabiciu Archera - przystojnego kawalera, z którym dawno temu miała do czynienia, jeszcze przed jej pojmaniem i do którego ja na samym początku pałałam sympatią. Wydawało mi się, że będzie świetnym sojusznikiem, a jego postać zdawała mi się interesująca ze względu na przeszłość. Było mi go nawet szkoda z wielu przyczyn. I kolejny zwrot akcji. Sarah J. Maas, serio? Wystarczyło ostatnie 100 stron, a zmieniłam zdanie na temat wielu wątków, które zostały poruszone w tej powieści i to w mgnieniu oka. Trochę mnie to przeraża, a zarazem ekscytuje.

   Zagadka, którą musi odkryć Królewska Zabójczyni mocno trzymała mnie w niepewności. Przyznam, że nie spodziewałam się, że wywinie się z tego coś aż tak wielkiego i potężnego. Aż boję się na myśl, jaki skutek to przyniesie jeśli historia dojdzie do kulminacyjnego momentu. A co do samej bohaterki, zastanawiałam się przez całą książkę o co chodzi z jej uczuciami, kogo ona tak naprawdę kocha i co nią kieruje. Ta dziewczyna jest bardzo skomplikowana i pełna tajemnic. Dalej bardzo ją lubię jako bohaterkę literacką, ale wywołuje mnóstwo mieszanych uczuć tych pozytywnych, jak i negatywnych.

   Korona w mroku jest niesłychanie pełna zwrotów akcji i bardziej trzymająca w napięciu od Szklanego tronu. Mam wrażenie, że ten tom został napisany po to, aby złamać serce czytelnikom i pozostawić ich własnym, zwariowany od wydarzeń torturom. Myślałam, że strach który towarzyszył mi przy czytaniu tej pozycji totalnie mną zawładnie i nie będę w stanie dokończyć czytania, ale tak jak Celaena, byłam silna, skończyłam i jestem w pełni usatysfakcjonowana tą lekturą.

★★★★★

~ A przecież i tak nigdy nie zapomni owego dnia, gdy los odebrał jej wszystko, co kochała, a ona przebudziła się skąpana w cudzej krwi.

-

Książka należy do serii "Szklany tron":
Szklany tron | Korona w mroku | Dziedzictwo ognia | Królowa cieni | Imperium burz | Tom 6

36 komentarzy:

  1. Z tomu na tom seria robi się co raz lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pojawienie się magii to to, na co miałam nadzieję od kiedy w pierwszym tomie wspomniano magię :D przeczytaj kolejne części i wtedy zobaczysz co dopiero się tam dzieje :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się nie mogę doczekać, zwłaszcza po tym co widzę, że się dzieje w 'Dziedzictwie ognia' :D

      Usuń
  3. Cała ta seria siedzi u mnie na półce, ale nie mogę się jakoś do niej zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nie mogę się jakoś zabrać za twórczość Sary J. Mass. Wszyscy się nią zachwycają i naprawdę w końcu sama bym chciała wyrobić sobie opinię na temat jej twórczości no ale jakoś strasznie nam nie po drodze :D Mam nadzieję, że w końcu się zmotywuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmotywuj się i czytaj bo warto zagłębić się w jej książki :D

      Usuń
  5. Tej serii nie mam w planach.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej serii i jak na razie nie mam jej w planach, ale cieszę się, że Tobie przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, szkoda.. tak, mi bardzo przypadła do gustu :)

      Usuń
  7. kurcze aż poszukam na chomikuj tej serii;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię ten tom właśnie za rozwój akcji i relacje Celaeny i Chaola, kibicuje im od samego początku.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo! A Chaol jak na razie jest moim ulubieńcem :)

      Usuń
  9. Coś ostatnio ciągle natykam się na książki tej autorki. To chyba jakiś znak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znak aby w końcu sięgnąć po książki Maas :D

      Usuń
  10. Bardziej podobała mi się pierwsza część niż ta. W swoim zasięgu mam już kolejną część i zamierzam ją już po świętach przeczytać. Mam nadzieję, że to będzie udane i miłe spotkanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a ja wolę tą, ale ile ludzi tyle opinii, więc to normalne :)

      Usuń
  11. To dobrze, że kontynuacja trzyma poziom. Coraz bardziej mam ochotę na tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja ciągle nie wiem, czy wolę Chaola, czy Doriana. Ale skoro w tym tomie jest więcej tego pierwszego, to może i moje serce bardziej skłoni się ku niemu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, może dzięki temu zdecydujesz. Ja lubię obu panów, ale jednak Chaol ♥

      Usuń
  13. Ja nie zdołałam doczytać książki niestety :( To chyba nie mój klimat.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze nawet po pierwszy tom nie sięgnęłam, a tyle osób zachwala, że będę musiała w końcu się za nią zabrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja znowu uważam, że drugi tom był gorszy od poprzedniego, ale no gusta sa różne :D Ale i tak... to co się dzieje w tych dwóch częściach to nic, w porównaniu z akcją w 3,4, a już w ogóle - w piątym ;P Sarah jest mistrzynią <3

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa jak mi się spodobają kolejne tomy :D

      Usuń
  17. Pierwszy i drugi to wg mnie najlepsze tomy z serii. Chaol!! Za to Dziedzictwo ognia było dla mnie wielkim rozczarowaniem. Królowa cieni jest trochę lepsza niż DO ale to i tak nie jest to samo, co w pierwszych dwóch. Zaraz zobaczę jak będzie z piątym. Mam nadzieję, że tobie spodobają się dalsze części ;)

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 'Dziedzictwo ognia' jak na razie jest w porządku. Rozkręca się, ale to dalej ten świat, Ci bohaterowie, więc kocham mimo wszystko ♥

      Usuń
  18. Mi Korona w mroku też podobała się o wiele bardziej niż pierwszy tom! Po twojej recenzji aż zapragnęłam wreszcie dorwać trzeci!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj koniecznie, ja właśnie jestem w trakcie :D

      Usuń