poniedziałek, 1 maja 2017

#Katy Evans - Manwhore +1

~ Jestem człowiekiem pełnym wad, nadziei i strachu, silnym i słabym, i niezależnym - oraz zakochanym w nim tak, jak one z całą pewnością nie są. 
Jestem dumna z tego, kim jestem.
Jestem dumna z tego, co sobą reprezentuję.


   Książka rozpoczyna się w kulminacyjnym momencie, który nastąpił pod koniec pierwszej części Manwhore. Nie będę zdradzała fabuły, bo byłby to dosyć istotny spoiler dla osób, które nie zapoznały się z pierwszą częścią powieści. Jak już wspominałam przy krótkiej recenzji pierwszego tomu - zakończenie przewidziałam, ale czekanie pół roku na kontynuację było istną torturą. Myślę nawet, że przez to było mi tak ciężko zacząć czytać ciąg dalszy tej historii, ponieważ minęło sporo czasu. Manwhore +1 miało premierę w lutym, a ja piszę o niej na początku maja. To jest sam dowód na to, że długo z nią zwlekałam i trochę żałuję, ponieważ dalsze losy bohaterów są równie ciekawe, jak w Manwhore.

   Katy Evans potrafi tak genialnie kreować męskich bohaterów, że brak mi słów. Malcolm Saint jest na to czystym dowodem. Wiem, że książka należy raczej do gatunku literatury erotycznej, a słysząc o takich książkach, każda osoba która zraziła się do tych książek przez Greya, uważa, że każdy facet jest podobny do Christiana Greya, ale muszę zmienić Wasz pogląd. Nie jest tak w najmniejszym stopniu. Owszem, zdarza się to często, w końcu większość powieści erotycznych jest oparta na trylogii E. L. James, ale nie jest tak z cyklu książek Manwhore.

   Saint to człowiek ideał. Szkoda czasu na wymienianie jego zalety i to jaki jest genialny, ponieważ sami musicie go poznać, czytając jego historię. Z ręką na sercu przyznaję, że nie wyłapałam w nim żadnej wady, chociaż z pewnością miał ich trochę - tak jak każdy człowiek. Z główną bohaterką było już gorzej. Tak jak irytowała mnie w pierwszej części, tak przeciągnęło się to do połowy drugiego tomu. Na szczęście moja irytacja jej osobą nie trwała do samego końca. Powodów było wiele i cieszę się, że w końcu się lekko mówiąc "ogarnęła".

   Czemu tak bardzo Rachel mnie denerwowała? Otóż nie mogłam wytrzymać jej ciągłych przemyśleń, dialogów i tego co sobą reprezentowała przez pierwsze strony książki. Malcolm był wszędzie: kiedy spała, jadła, piła, chodziła do pracy, wychodziła z pracy, czy też się kąpała. Wiem, że ten facet to chodząca bomba perfekcji i może wcale jej się nie dziwię, ale to była przesada. Nie czytało się tego przyjemnie pod żadnym względem i cieszę się, że po jakimś czasie to ustało, bo przez główną bohaterkę miałam ochotę odłożyć książkę.

   Akcja w tej lekturze jest tak samo ciekawa jak w poprzednim. Myślę, że całą zasługę trzeba przyznać stylu autorki, ponieważ tak - jest wciągający, pochłaniający i książka jest napisana bardzo, bardzo dobrze. Gorzej już z charakterem i osobowością Rachel, która mimo iż jest bardzo mądrą i ambitną bohaterką, potrafiła zirytować i to nie jeden raz. Nie wątpię, że gdybym była na jej miejscu, myślałabym i zachowywałabym się bardzo podobnie do niej, ale ciężko czytać o tak denerwujących przemyśleniach. Starałam się na to nie zwracać zbytniej uwagi, przez co większe zainteresowanie poświęciłam męskiej postaci, która autorce wyszła doskonale.

   Zwróciłam już na to uwagę przy Manwhore, ale każda z części posiada swoją playlistę piosenek na samym początku. Była to świetna opcja, ponieważ w trakcie czytania mogłam stworzyć sobie taką listę zaproponowanych piosenek, albo znaleźć gotową, wykonaną przez inne osoby i słuchać w trakcie czytania. Piosenki fantastycznie oddają charakter książki i są super dopasowane. Na dodatek parę z nich wpadło mi w ucho i teraz mimowolnie ciągle je włączam, ponieważ nie mogę się od nich oderwać.

   Zakończenie książki jest satysfakcjonujące i nie wyobrażam sobie innego. Nie jest to może literatura i seria z wyższej półki, ale sądzę, że fanatycy romansów i literatury erotycznej będą zachwyceni. Ciekawa koncepcja, dobrzy bohaterowie i interesujące tło akcji, które też jest istotne dla całej fabuły. Zawód Rachel szczególnie mnie zainteresował, ponieważ bohaterka jest dziennikarką, a ja gdzieś w głębi serca, kiedyś dawno, dawno temu również marzyłam o takiej pracy.

   Manwhore +1 to niezwykle dobra kontynuacja, Mimo gorszego początku, który niezbyt mi się podobał, jest to niezła książka (a raczej cykl), która idealnie sprawdzi się pod względem rozrywkowym. Książka przy której można się zrelaksować, odpocząć i przeczytać w jeden wieczór. Nie oczekiwałam od niej wiele, przez co się nie zawiodłam. Spodziewałam się zadowalającej fabuły, dobrego zakończenia i jestem w pełni szczęśliwa. 

★★★☆☆

~ Jesteś jedynym niebem, które dla mnie istnieje Rachel. A nawet gdybyś była piekłem, grzeszyłbym całe moje życie, żeby tylko być z Tobą.

-

Książka należy do cyklu "Manwhore":
Manwhore | Manwhore +1 | Ms. Manwhore | Ladies Man | Womanizer


Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Kobiece! :)

40 komentarzy:

  1. planuję przeczytać ♥

    zapraszam do mnie http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Odstrasza mnie tytuł i okładka tej książki. Może się kiedyś skuszę, ale nie wiem. Czytałam "Real" tej autorki i bohaterka była wkurzająca :-) Jeśli tutaj jest podobnie, to chyba jednak się wstrzymam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie muszę zabrać się za "Real" bo jestem ciekawa tej historii :)

      Usuń
    2. Cóż, jeśli chodzi o moje zdanie na temat "Real" to jeśli oczekuje się literatury erotycznej to nie powinna rozczarować. Główna bohatera jest co prawda z rodzaju "wiecznie mokrych majtek" co mnie osobiście okropnie irytowało, ale historia sama w sobie niczego sobie :-)

      Usuń
    3. Widzę, że Katy Evans lubi kreować irytujące bohaterki, ponieważ to samo jest w Manwhore, jednak nie jest to aż tak odczuwalne. Bardziej interesuje mnie zarys fabuły, więc jeśli mówisz, że historia niczego sobie, to świetnie :)

      Usuń
  3. Lubię erotyki, ale raczej te z fantasy w tle (wampir i te sprawy) :D
    Hm, ja nie wiem, jak można opierać główną postać męską na Grey'u, więc dobrze, że tu tak nie jest :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiem jak można, Christian Grey to dramat :D

      Usuń
  4. Przyjemna seria. Mi przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również. Czekam na dalsze tomy :)

      Usuń
  5. Czytałam obie części i również bardzo mi się podobały :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niby nie lubię takich typowych romansów i erotyków, ale z drugiej strony już słyszałam o tej książce, więc może przeczytam :) Tym bardziej, że nie jest oparta na Greyu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W żadnym stopniu nie jest oparta na Greyu i to mi się podoba :) Autorka ma wielki plus u mnie!

      Usuń
  7. Może kiedyś się przekonam do powieści erotycznych, jednak jak na razie spasuję i w pełni oddam się moim ukochanym kryminałom :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, może kiedyś przyjdzie Ci ochota na takie książki :D

      Usuń
  8. łeee nie dla mnie:) teraz zaczęłam czytać serię Obsydian ale taka sobie

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie wiem, co się dzieje, ale teraz podczas matur będę czytać pierwszą część z tej serii (serii? cyklu? etc).

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Superancko, w takim razie miłej lekturki Ci życzę :)

      Usuń
  10. Ja jeszcze nie poznałam tej serii całej, ale nie mówię nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mów nie, bo może jednak kiedyś przeczytasz :)

      Usuń
  11. Czytałam i już odliczam dni do trzeciej części!

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka czeka na mnie na czytniku :) muszę troszkę znaleźć czasu, aby w końcu ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłej lektury, mam nadzieję że 'Manwhore' spodoba Ci się tak jak mi :)

      Usuń
  13. Na pewno sięgnę po te pozycje, ostatnio widziałam kilka pozytywnych recenzji na jej temat i tu znów dużo dobrego. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie zrobię jakieś duże zamówienie, do którego dołączy "Manwhore" ;)
    Pozdrawiam :D
    http://kruczyrozdzial.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć, bo bardzo lubię te książki i czekam ogromnie na 'Ms. Manwhore' + jak będziesz czytała to koniecznie posłuchaj piosenek, które są w książce :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Zaczęłam pierwszy tom i był całkiem całkiem, więc jak wreszcie go skończę to może się i za tę część zabiorę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugi tom również jest w porządku. Całą historię oceniam na plus :)

      Usuń
  15. Jeszcze nie czytałam tej serii, ale nie będę ukrywać chce ją poznać bliżej :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z serią, pozostawiam na wakacyjne zaczytanie, przyjemne i relaksujące. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo chcę przeczytać tę serię, ale na razie nie mam na nią czasu i bardzo żałuję.
    Pozdrawiam i obserwuje
    dorisssblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz znaleźć na nią czas kiedyś :)

      Usuń
  18. Okładka co jakiś czas miga mi przed oczami. Nie wiem czy będzie to lektura dla mnie, ale może kiedyś po nią sięgnę.:)

    OdpowiedzUsuń